Lody, lody dla ochłody! Idealne na takie ciepłe dni jak dzisiaj! Chociaż szczerze mówiąc dla mnie nie dobrej i złej pory na lody! Każda jest dobra! ;) Moja babcia zawsze się ze mnie śmiała, że mogłabym się kąpać w lodach, a i tak byłoby mi mało ;) Zresztą jak osoba (czytaj ja), pochodząca znad morza, która letnią porą na plaży często słuchała chodzącego po plaży Pana krzyczącego: „Mo-jaa bab-ciaa choo-roo-waa-łaa, zjaa-dłaa loo-daa wy-zdroo-wiaaa-łaaa..”, ma nie pałać miłością do tych zimnych smakołyków :) Do tego doszła zakupiona niedawno maszyna do lodów i produkcja poszła w ruch :) Polecam, u mnie nie postały nawet dnia!
Składniki:
opakowanie prostokątne o wymiarach około 20×15 cm
- 2 dojrzałe banany
- 200 g śmietany kremówki
- 400 ml mleka
- 90 g cukru pudru
Dodatki:
- banan
- polewa (u mnie piernikowo-czekoladowa – świetnie pasowała!)
Wykonanie:
Banany rozgniatamy / blendujemy na gładką papkę. Śmietanę ubijamy.
Mus bananowy łączymy z mlekiem i cukrem pudrem. Stopniowo dodajemy ubitą śmietanę. Gdy składniki się połączą przekładamy do maszyny do robienia lodów i postępujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Jeśli, po czasie wskazanym w instrukcji, lody nie będą wystarczająco gęste, przekładamy je do pojemnika i domrażamy. W trakcie mrożenia od czasu do czasu mieszamy, aby nam się nie skrystalizowały.
Jeśli nie używamy maszyny – przelewamy masę do pojemnika i wkładamy do zamrażarki. Pamiętajmy, aby co jakiś czas (co godzinę) mieszać – dzięki temu zapobiegniemy krystalizacji.
Podajemy w wafelku lub jako deser lodowy z bananami i ulubioną polewą.
Smacznego!
Jeżeli opis tego dania chwycił Cię za serce ;) a przepis wydał Ci się ciekawy lub inspirujący, będzie mi niezmiernie miło jeżeli wyrazisz swoją radość lajkiem albo innym tweetem ;) DZIĘKUJĘ!