Home / Posts tagged "musztarda w proszku"
formats

Wczoraj wjechała świeża dostawa łososia wędzonego i bardzo chciałam zrobić z niego od razu jakiś obiadek :) Pierwszy do głowy przychodzi jakiś sosik z łosiem do makaronu ale postawiłam na coś innego. Kotleciki takie ukleiłam lub burgery – jak kto woli :) Pasowałyby równie dobrze do bułki z sosami ale ja miałam ochotę podać je

(Czytaj dalej…)

 
formats

Nie wiem czy zauważyliście ale ostatnio więcej u mnie potraw z makaronem, a na zdjęciu widać opakowania makaronu Malma. Nie jest to żadna „zorganizowana akcja”, nie zostałam też szefem kuchni Malmy :) Zrobili po prostu konkurs dla blogerów na dania z udziałem ich produktu :) A, że ja wygrywać lubię – to biorę udział z

(Czytaj dalej…)

 
formats

Miałam ostatnio znowu ochotę na rybę. Kupiłam więc kawałek świeżego łososia i zaczęłam się zastanawiać. Jak tu to różowe mięsko obrobić, żeby nadać mu trochę nowego wymiaru i smaku a żeby też mąż zjadł, który na ryby to tak niekoniecznie się cieszy. Na szczęście już jakiś czas temu odkryłam, że sam smak ryb mu pasuje,

(Czytaj dalej…)

 
formats

Muszę przyznać, że dawno nie jadłam piersi z kurczaka. Z racji tego, że na rynku zaczęły pojawiać się pyszne, wiosenne warzywa, jakoś tak do mięsa mi ostatnio nie śpieszno ;) Co innego mój mąż ;) Mięso musi być! Tak więc ku jego uciesze powstało to danie. Do jego przyrządzenia zainspirował mnie miesięcznik „Moje smaki życia”.

(Czytaj dalej…)

 
formats

Czyli takie 2 w 1 ;) Każde z tych elementów możemy oczywiście zaserwować osobno, ale nie ukrywam, że takie połączenie świetnie do siebie pasuje :) Także pod względem kolorystycznym. Tapenadę, czyli pastę z oliwek, możemy przygotować dnia poprzedniego. Potem tylko przed podaniem jajecznicy, posmarujemy nią grzanki i śniadanie gotowe. Przy okazji nie musimy spędzić w

(Czytaj dalej…)

 
formats

To danie przygotowałam  na odwiedziny mojego taty. Podobnie jak mój mąż, jest typowym mięsożercą, dlatego nie mogłam podać nic innego ;) ale chciałam zaskoczyć go sposobem przyrządzenia mięsiwa. Z pomocą jak zwykle przyszła niezawodna Nigella, która podsunęła mi pomysł na afrykańskie pałki. Marynata wyszła rewelacyjna i nadała mięsu pikantno-owocowo-egzotycznego smaku. Z zakupem sosu Worcester nie

(Czytaj dalej…)