Home / Posts tagged "śmietana" (Page 4)
 
formats

Marchewkę chrupał królik Bugs, o marchewkowym polu śpiewał Lady Pank, marchewka była też pierwszym cygarem Winstona Churchilla kiedy był jeszcze oseskiem. No dobra, to wymyśliłam ale potrzebowałam trzeciego przykładu dla ładnego szyku zdania :) Marchewka często trafia do mojej kuchni. Lubię robić z niej surówki, gotować, zapiekać bądź zamieniać w sok. Dzisiaj zamieniłam ją w

(Czytaj dalej…)

 
 
formats
Published on 23/12/2012, by in ● Dodatki.

Puree limonkowe było jednym ze składników potrawy, przygotowywanej przeze mnie na konkurs. Jako, że może zaginąć wśród przepisów dań głównych postanowiłam dodać go również w tej kategorii. Jakby nie patrzeć w końcu jest to dodatek. ;) Nie wiem czy eksperymentowaliście kiedyś z dodawaniem jakiegoś nietypowego składnika do puree ziemniaczanego. Jeśli nie to polecam! Wyszło pycha!

(Czytaj dalej…)

 
formats

Przyznam się. Inspiracją dla tej potrawy był konkurs, w którym wykorzystać trzeba było „puszki” typu kukurydza, fasola, małe marchewki. Chciałam zrobić coś innego niż sałatka żeby zwiększyć swoje szanse. Niestety jurorzy nie poszli tym torem, zwyciężyła właśnie sałatka :/ Ale danie wyszło pycha i gorąco polecam Wam go spróbować. Nie wiem czy eksperymentowaliście kiedyś z

(Czytaj dalej…)

 
formats

Jupiii!  Znowu była dostawa łososia wędzonego na gorąco! Boże, jak ja kocham tę rybkę! Muszę się powstrzymywać, żeby nie zjeść jej całej zanim w ogóle wymyślę co z niej przyrządzić! :) Tym razem padło na tartę. Jak myślicie? Czy łosoś to jedyny wspaniały smak jaki będzie miała? O nie… ;) Kawałki rybki zanurzone będą w

(Czytaj dalej…)

 
formats

Piernik z Guinnesem już był, teraz przyszedł czas na obiecywany czekoladowy sernik z Guinnessem. Jedna puszka piwa starczyła na oba ciasta – to chyba był znak! :) Zabrałam się za oba naraz. Piernik zniknął niemal od razu, sernik z racji tego, że musi stać w lodówce całą noc był gotowy następnego dnia, czyli w sam

(Czytaj dalej…)

 
formats

Czyli, kolejna odsłona świątecznych słodkości. Przepis, zresztą nie pierwszy i nie ostatni, który zawdzięczam Nigelli. :) Nigdy nie zajadałam się piernikami, ale im więcej nowych przepisów odkrywam, tym bardziej mam na nie ochotę! ;) Na ten zwróciłam uwagę, dzięki temu, że w lodówce czekała puszka Guinnessa, aż ją w końcu wykorzystam do planowanego od jakiegoś

(Czytaj dalej…)