Pora odsłonić w końcu tajemniczy sernik kokosowy, który zdobił powyższy baner od jakiegoś czasu. Stali czytelnicy wiedzą, że „sernik” to moje drugie imię, a właściwie trzecie (drugie jest „promocja”), więc co jakiś czas nowy sernik musi wjechać. Ten jest na kokosowo. Kokosowe są ciasteczka na spód, kokosowe wiórki są w masie i na wierzchu, na

(Czytaj dalej…)

 

Nie wiem czy zauważyliście ale ostatnio więcej u mnie potraw z makaronem, a na zdjęciu widać opakowania makaronu Malma. Nie jest to żadna „zorganizowana akcja”, nie zostałam też szefem kuchni Malmy :) Zrobili po prostu konkurs dla blogerów na dania z udziałem ich produktu :) A, że ja wygrywać lubię – to biorę udział z

(Czytaj dalej…)

 

Co jakiś czas mamy z koleżankami taki babski wieczór, na którym wspólnie coś gotujemy a potem zajadamy się w akompaniamencie winka i najświeższych ploteczek ;) Zazwyczaj nie zastanawiam się wcześniej co będziemy danego dnia jeść, tylko szukam inspiracji w sklepie :) Ostatnim razem zainspirowały mnie zielone szparagi (pierwsze w tym roku!), gnocchi i cheddar. Jako,

(Czytaj dalej…)

 

Co roku, na pierwsze promienie słońca i temperaturę powyżej 15 st. C. reaguję euforią i nieposkromioną radością! Pierwsze wypady rowerowe, zapach kwitnących roślin, a pewnie niedługo… jakieś grillowanie :) Zanim jednak wrzucimy coś na ruszt, zjedzmy jeszcze coś lekkiego, świeżego i kolorowego! :) Kupiłam cztery opakowania mini pomidorków: czerwone, żółte, pomarańczowe i… drugie czerwone, ale

(Czytaj dalej…)

 

Obchodziłam ostatnio okrągłe urodziny. Osiemnastka z dwunastoletnim doświadczeniem :) Z tej okazji zaprosiłam przyjaciół z drugiego końca Polski. Przyjechali dzień wcześniej, uznałam więc to za idealną okazję by Pani Smaczna czymś ich ugościła :) Kupiłam więc makaron, cukinię, paczkę jędrnych pieczarek i szpinak oraz kawał gorgonzoli do sosu :) Kawałki cukinii i pieczarek miło uzupełniały

(Czytaj dalej…)

 

Mówiłam Wam już, że jestem wielką wielbicielką serów? Żółtych, twarożków, białych, ale głównie żółtych. Twarde, miękkie, tłuste, chude, podpuszczkowe, z dziurami. Wszystkie! :) Mąż zresztą też lubi i czasami umilamy sobie wieczór deską serów i winem. Ale sery smakują nie tylko na desce. Można przecież z nich przyrządzić pyszne dania. Na przykład sos do makaronu.

(Czytaj dalej…)

 

Mój mąż znany inaczej jako nadworny słodyczożerca został ostatnio przyłapany przeze mnie w kuchni na wkładaniu sobie do buzi krówki i zasypywaniu jej garścią orzeszków ziemnych. Na moje pytanie co robi, odpowiedział, że „Snickersa”. Kiedy próbowałam powiedzieć mu, że tak nie do końca Snickers, bo tam jest jeszcze czekolada, ale w odpowiedzi usłyszałam tylko mlaśnięcia

(Czytaj dalej…)

 

Takiego połączenia jak w poniższym przepisie tutaj jeszcze nie było. I jestem pewna, że na Waszych stołach też nie :) Fasola i czekolada. Brzmi dziwnie? A jednak ma to sens! Przypomnijcie sobie konsystencję i smak czerwonej fasoli. Rozgnieciona fasola jest doskonałym spoiwem dla innych składników, a jej smak nie jest słony ani kwaśny. Dzięki temu

(Czytaj dalej…)